Jacek Simiński

Są ludzie, bez których nie byłoby pokazów – wielcy pasjonaci lotnictwa stojący często w cieniu wielkich gwiazd lotniczych. To jednak to dzięki ludziom z cienia możemy się ponownie zachwycać - uchwyconymi chwilami z najpiękniejszych momentów podczas airshow. Tych pasjonatów jest całe mnóstwo i zachwycamy się pracą każdego z nich, ale są też tacy, którym życie zafundowało ograniczenia, zdawałoby się, uniemożliwiające realizowanie ich pasji. Oni tymczasem z uśmiechem stoją na swoim spoterskim stanowisku, wytrwali, cierpliwi, zaangażowani, bez względu na odległości do pokonania, pogodę, pieniądze... Jedną z takich osób jest Jacek Simiński, od świtu przemierzającego szykujące się dopiero do pokazów lotniska. Uśmiechniętego i pełnego fascynacji, objuczony niczym tragarz fotograficznym sprzętem. Jacek pokochał samoloty mając zaledwie 5 lat, gdy ojciec posadził go po raz pierwszy w fotelu pilota Wilgi – Jacek śmieje się i wspomina ten czas jakby dostał wtedy smigłem w łeb i zakochał się bezpowrotnie.

Jacek zajmuje się fotografią lotniczą, pisze również felietony branżowe dla The Aviationist. Nie ma prawa jazdy, dlatego zawsze może liczyć na pomoc kolegów, by w grupie współbraci dostać się na wybrane pokazy. Marzy, by realizować sesje air-to-air. Robi to wszystko, choć od 32 lat zmaga się z MPD, nie ma możliwości aby sprawnie i szybko przemieszczać po terenie lotniska. Ale jest prawdziwym wojownikiem, sprawia wrażenie jakby nic nie stało mu na przeszkodzie, zaraża ogromną witalnością i siłą życia. Jest przykładem dla wszystkich - mimo ograniczeń można być zachwycającym człowiekiem. Z sercem przepełnionym pasją.

Organizatorzy
Partner merytoryczny
Patronat honorowy
Partnerzy
Partner technologiczny
Patronat medialny